Opowiadanie odtwórcze o przygodzie, którą Andzia i jej przyjaciel przeżyli podczas wyprawy w poszukiwaniu kryjówki jeża
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 9.10.2024 o 21:28
Rodzaj zadania: Streszczenie
Dodane: 12.07.2024 o 21:14

Streszczenie:
Andzia i Jeremiasz wyruszają na wyprawę, by odnaleźć kryjówkę jeża. Z pomocą wiedzy ojca i determinacji dzieci udaje się znaleźć małą kolczastą postać. Po pełnej przygód wyprawie, pełni radości i emocji wracają do domu, marząc o kolejnych przygodach. ??
Andzia i Jeremiasz, dwoje najlepszych przyjaciół, od zawsze odkrywali świat razem. Andzia, energiczna i ambitna dziewczynka o nieposkromionej ciekawości, była zawsze gotowa na nowe przygody. Jeremiasz, jej wierny towarzysz, emanował spokojem i cierpliwością, chociaż zmagał się z pewnymi problemami zdrowotnymi, co nie przeszkadzało mu towarzyszyć Andzi w każdym przedsięwzięciu.
Wiosenne poranki w ich małej wiosce były pełne radosnego ćwierkania ptaków i świeżych zapachów kwitnących kwiatów. Pewnego dnia, Andzia postanowiła wykorzystać jedną z opowieści swojego taty o kryjówce jeża, która podobno znajdowała się w pobliskim lesie. Jej tata, niegdyś zapalony miłośnik przyrody, zawsze miał nosa do ciekawych opowieści. Chociaż już od dawna nie było go z nimi, Andzia zamierzała wykorzystać każdy fragment wiedzy, który od niego otrzymała.
Na dzień wyprawy wybrali piękny, słoneczny dzień. Andzia i Jeremiasz od rana planowali, co ze sobą zabrać. Zastanawiali się również, czy powinni zabrać ze sobą psa Tanga. Z uwagi na delikatne zdrowie Jeremiasza, który mógłby mieć problem z kontrolowaniem energicznego Tanga, postanowili zostawić go w domu, co nie przyszło im łatwo, biorąc pod uwagę, jak bardzo pies ten uwielbiał wspólne spacery.
Mama Andzi, chcąc wesprzeć dzieci w ich wyprawie, przygotowała im prowiant. W termosach znajdowała się gorąca, słodka herbata, a kanapki i specjalne batony dla Jeremiasza, zawierające wszystkie potrzebne składniki odżywcze, miały zapewnić im energię. Pomimo propozycji mamy, by podrzuciła ich do lasu samochodem, dzieci postanowiły pojechać autobusem.
O wczesnym świcie cała wieś budziła się do życia, a Andzia i Jeremiasz z ekscytacją wsiadali do autobusu. Podróż była krótka, jednak pełna rozmów o pięknie budzącej się do życia przyrody. Las, zielony i pełen świeżych zapachów, wydawał się prawdziwym rajem na ziemi, a ciepłe promienie słońca dodawały dzieciom entuzjazmu.
Andzia, uzbrojona w wiedzę ojca, przewodziła wyprawie, wytyczając drogę przez las. Opierała się na orientacyjnych punktach, takich jak duże dęby czy kamienne głazy, o których wspominał jej tata. Co rusz opowiadała Jeremiaszowi historie z przeszłości związane z tym miejscem, czerpiąc radość z tych wspomnień, choć nie brakowało jej też nuty smutku po stracie ojca.
Poszukiwania kryjówki jeża rozpoczynały się entuzjastycznie. Jeremiasz, który nigdy nie widział jeża na żywo, co chwila zadawał Andzi pytania. Choć ona sama nigdy nie widziała tego konkretnego jeża, była pewna, że nauki jej taty były solidne i niezawodne. Jednakże, godziny mijały, a dzieci zaczynały odczuwać zmęczenie. Jeremiasz, jak to miewał w zwyczaju, potrzebował przerwy na jedzenie i odpoczynek. Andzia, przejęta stanem zdrowia przyjaciela, natychmiast upewniła się, że chłopiec wziął swoje lekarstwo. Krótki odpoczynek na polanie, gdzie spożyli przygotowane batony, pozwolił odzyskać siły i kontynuować wyprawę.
Po krótkiej regeneracji ruszyli dalej, jednak coraz częściej botaniku dodawało Andzi frustracji. Im dalej szli, tym bardziej zaczynała wątpić, czy uda im się znaleźć kryjówkę jeża. Gdy ich nadzieje prawie wygasały, Andzia dostrzegła niewielką jamkę w zaroślach. Miała wrażenie, że coś się w niej poruszyło. Zaczęła ostrożnie podchodzić, a Jeremiasz wytężył wzrok, chcąc dostrzec to, co znajdowało się w środku. Radość w ich oczach była ogromna, gdy zauważyli małą, kolczastą postać jeża.
Obserwowali jeża w skupieniu, pamiętając o niezakłócaniu jego spokoju. Dzieci były zachwycone, że udało im się zrealizować swój cel. Odczuwając radość i zadowolenie, postanowili powoli wracać do domu. Droga powrotna była pełna rozmów o tym, co zobaczyli i przeżyli podczas tej wyjątkowej wyprawy. Mimo że byli zmęczeni, czuli spełnienie i entuzjazm, że przeżyli coś tak wspaniałego.
Podczas powrotu Andzia i Jeremiasz rozpoczęli rozmowę na temat przyszłych przygód. Pomysłów nie brakowało, a Andzia już zaczynała snuć plany na kolejną wyprawę, tym razem może z Tangiem. Jeremiasz obiecał, że następnym razem, kiedy tylko poczuje się silniejszy, pójdą na długi spacer z psem.
Ta wyprawa nie była tylko fizycznym wysiłkiem, ale również emocjonalną podróżą, która przypomniała Andzi o wartości wiedzy przekazywanej przez bliskich. Niezapomniane chwile spędzone z Jeremiaszem umocniły ich przyjaźń i pokazały, jak ważna jest współpraca i wzajemne wsparcie. Andzia, mimo wspomnień o swoim ojcu, czuła ogromną dumę z rodowej mądrości, którą mogła przekazywać dalej. Była pewna, że wszystko co kiedyś nauczył ją tata, będzie jej przewodnikiem w przyszłych przygodach.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 9.10.2024 o 21:28
O nauczycielu: Nauczyciel - Michał J.
Od 10 lat pracuję w szkole średniej i przygotowuję do matury, a młodszych — do egzaminu ósmoklasisty. Uczę, jak łączyć treść z formą: dobra teza, logiczne akapity, celny przykład. Na moich lekcjach dużo pracujemy na konkretnych tekstach i modelach wypowiedzi. Uczniowie chwalą rzeczowość, spokój i to, że „wreszcie wiadomo, jak pisać”.
- Wypracowanie jest bardzo kreatywne i barwne, opisując przygodę Andzi i Jeremiasza w poszukiwaniu kryjówki jeża.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się