A może pod bezsensem kryje się sens? Moja przygoda z groteską w literaturze dwudziestolecia międzywojennego
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 13.10.2023 o 10:30
Streszczenie:
Podczas mojej przygody z groteską w literaturze dwudziestolecia międzywojennego odkryłem, że ukryty sens można odnaleźć nawet w pozornym bezsensie. Prace Gombrowicza, Schulza i Witkiewicza pokazują, jak groteska może być narzędziem do ukazania absurdu codziennego życia i krytyki społecznej. Przez dystans i humor, groteska pomogła mi dostrzec pewne prawdy o nas samych i świecie. ?
A może pod bezsensem kryje się sens? Moja przygoda z groteską w literaturze dwudziestolecia międzywojennego
Literatura dwudziestolecia międzywojennego w Polsce pełna jest różnorodnych stylów, motywów i tematów. Jednym z najciekawszych i najbardziej charakterystycznych nurtów tego okresu jest groteska literacka. Samo słowo "groteska" może budzić mylne skojarzenia z czymś złowieszczym czy przerażającym, jednak w literaturze dwudziestolecia staje się ona pojęciem pełnym ironii, przerysowania i dystansu do rzeczywistości. Moja przygoda z groteską miała miejsce po przeczytaniu kilku utworów z tego okresu, które przeniknęły mnie swoją oryginalnością oraz zaskakującymi interpretacjami codziennych sytuacji.
Pierwszym utworem, który mnie zaciekawił, był "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza. Nie mogłem uwierzyć, że główny bohater, Joasia P. Upierdliwiec, zostaje przemieniony w...uczniaka. Taka absurdalna sytuacja na pierwszy rzut oka wydaje się pozbawiona sensu, ale to właśnie w tej nonsensowności kryje się ukryty sens. Gombrowicz, poprzez groteskowe opisy i surrealne wydarzenia, wyśmiewał hipokryzję polskiego społeczeństwa. Przez nasączoną ironią powieść, czytelnik jest zmuszony do refleksji na temat własnej tożsamości i roli, jaką pełni w społeczeństwie. Wypracowanie akademickie, obowiązkowa lektura czy wole uzyskanie wykształcenia – Gombrowicz w poetycki sposób bawi się poważnymi tematami, czyniąc groteskę swoim narzędziem do ukazania absurdy codziennego życia.
Kolejnym utworem, który mnie zafascynował, była "Sanatorium pod Klepsydrą" Brunona Schulza. Schulz, w sposób nieprawdopodobny i surrealistyczny, pozwala czytelnikowi zagłębić się w wyobraźnię i niekończące się skojarzenia. W opisanych przez niego snach, które płyną jedne w drugie, przedstawia mityczne postacie, motywy biblijne oraz mroczne tajemnice. Wydaje się, że nic nie ma sensu, wszystko jest jedynie zbiorem surrealistycznych obrazów. Jednak po części znajdujemy tam również ucieczkę od szarej rzeczywistości i zatrzymanie się na chwilę we własnych marzeniach i fantazjach.
Ostatnim utworem, który rozwinął moją przygodę z groteską, było "Szewcy" Stanisława Ignacego Witkiewicza. Ta sztuka teatralna była dla mnie prawdziwym szokiem. Przez absurdy, groteskowe sytuacje i postacie, Witkacy kpił z przekłamań i hipokryzji epoki. Pokazywał, jak ludzie wpadają w wir codziennego szaleństwa, nie zdając sobie sprawy z beznadziejności swojego życia. Przez groteskowe przejścia postaci przez różne role społeczne, Witkacy ukazywał, jak pokręcone i sztuczne małżeństwa, rodzina i relacje międzyludzkie potrafią być.
Owa przygoda z groteską w literaturze dwudziestolecia międzywojennego zadziałała na mnie nie tylko jako czytelnika, ale również jako człowieka. Przekonanie, że pod przesadami, absurdami i nonsensownością kryje się ukryty sens, pomogło mi dostrzec, jak często w naszym życiu mamy tendencję do uciekania od problemów, wpadania w rutynę czy ograniczania siebie w pewnych ramach społecznych. Groteska pozwoliła mi spojrzeć na rzeczywistość z dystansem i humorem, co było dla mnie niezwykle wartościowym doświadczeniem.
Podsumowując, groteska w literaturze dwudziestolecia międzywojennego to nie tylko zbiór nonsensów i absurdów, ale również wyraz artystycznego przekazu i krytyki społecznej. Dostrzeganie sensu w pozornym bezsensie staje się kluczem do zrozumienia i interpretacji literackich utworów, a także do własnej refleksji nad codziennym życiem.
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się