Więcej zszywek z tablicy

Ciekawe fragmenty...

o środka wszedł mężczyzna. ...
Zapowiadał się pierwszy man...
– Cześć – powiedział, gdy p...
Jakoś mu się nie spodobało ...
Dziś rano przeżyłam załaman...
Intuicja jej nie zawiodła. ...
Rozejrzał się po swoim star...
Usiadła w fotelu, zakładają...
– Witaj – odezwał się głębo...
Wychyliłam się i spuściłam ...
Tam gdzie kończyły się drze...
Kiedy zegar wybił drugą w n...
Leżeli oboje na trawie, sty...
Przestałam jeść, czując jak...
– Kochasz ją?
– Co? – Znier...
Skinęłam głową, bo nagle za...
Jego palce wczepiły się w k...
Zniecierpliwiona wstała i z...
motyleWnosie

motyleWnosie

Dodane 16.06 o 7:38
Obserwuj
Leżeli oboje na trawie, stykając się czubkami głów. Wpatrzeni w przepływające po bezkresnym błękicie nieba, białe i puszyste obłoki.
– To głowa smoka – wskazała palcem w górę.
– No nie wiem – powątpiewał. – Mnie bardziej przypomina pysk krokodyla.
– No co ty! Gdzie ty tu widzisz krokodyla? – przekomarzała się z nim ze śmiechem. – Kacperku, użyj swej bujnej wyobraźni.
– Użyłem – mruknął, a później umilkł. Nie potrzebował słów, aby czuć się dobrze w jej towarzystwie. Wystarczyło, że leżała tuż obok, na wyciągnięcie ręki. Patrzył w górę, lecz tak naprawdę widział przed oczyma tylko jej przekorny uśmiech. Gdyby miał więcej odwagi, to pewnie by ją pocałował. Ale nie miał. Jedyne zbliżenie jakie przeżył, pozostawiło po sobie niesmak i obrzydzenie. Koledzy z pracy namówili go na wyjście do pubu i upili. Potem zafundowali mu dziwkę. Do dziś czuł posmak żółci w ustach, gdy zrozumiał, co się stało.
Przekręciła się na bok, aby po chwili zawisnąć twarzą nad jego twarzą. 
– Umilkłeś. – Nie pytała, potwierdzała fakt.
– Czasami warto milczeć. – Pragnienie, aby jej dotknąć było tak silne, że nie zdołał się mu oprzeć. Uniósł ramię i położył dłoń na smukłym karku dziewczyny. Lecz tylko nieznacznie przyciągnął ją ku sobie.
Była tak blisko. Czuł ciepło kobiecego oddechu, prawie dotykał miękkich policzków. A i ona  zrozumiała, że tym razem nie zdoła się jej oprzeć. 
Miała rację.
Uniósł się lekko, dotykając wargami soczystych, czerwonych ust. 
Był taki delikatny, chociaż wyczuwała drżącą niecierpliwość jego ciała, buzujące w nim podniecenie. Objął ją drugim ramieniem, przyciągając ku sobie, pogłębiając pocałunek. 
Brakowało mu wprawy, ale niczego poza tym. 
Silne, stwardniałe od ciężkiej pracy dłonie sunęły po jej ciele, na początku nieśmiało, potem zaczęły sobie poczynać z coraz większą bezczelnością. Wkradły się pod materiał sukienki, dotknęły rozgrzanej gorącem skóry. Nie było w tym ani odrobinę brutalności. Przynosiły jedynie ukojenie.
– Kacperku – wyszeptała, odrywając się od jego warg i spoglądając z czułością w zasnute pożądaniem oczy.
– Jesteś cudowna! – wymruczał, tym razem wtulając twarz w jej piersi. Zaciągnął się ich zapachem, upoił jędrnością. W końcu trzymał ją w ramionach, nareszcie mógł posmakować gładkości skóry.
Zapraszamy na motylewnosie.pl

Leżeli oboje na trawie, stykając się czubkami głów.

Wpatrzeni w przepływające po bezkresnym błękicie nieba, białe i puszyste obłoki.
– To głowa smoka – wskazała palcem w górę.
– No nie wiem – powątpiewał. – Mnie bardziej przypomina pysk krokodyla.
– No co ty! Gdzie ty tu widzisz krokodyla? – przekomarzała się z nim ze śmiechem. – Kacperku, użyj swej bujnej wyobraźni.
– Użyłem – mruknął, a później umilkł. Nie potrzebował słów, aby czuć się dobrze w jej towarzystwie. Wystarczyło, że leżała tuż obok, na wyciągnięcie ręki. Patrzył w górę, lecz tak naprawdę widział przed oczyma tylko jej przekorny uśmiech. Gdyby miał więcej odwagi, to pewnie by ją pocałował. Ale nie miał. Jedyne zbliżenie jakie przeżył, pozostawiło po sobie niesmak i obrzydzenie. Koledzy z pracy namówili go na wyjście do pubu i upili. Potem zafundowali mu dziwkę. Do dziś czuł posmak żółci w ustach, gdy zrozumiał, co się stało.
Przekręciła się na bok, aby po chwili zawisnąć twarzą nad jego twarzą.
– Umilkłeś. – Nie pytała, potwierdzała fakt.
– Czasami warto milczeć. – Pragnienie, aby jej dotknąć było tak silne, że nie zdołał się mu oprzeć. Uniósł ramię i położył dłoń na smukłym karku dziewczyny. Lecz tylko nieznacznie przyciągnął ją ku sobie.
Była tak blisko. Czuł ciepło kobiecego oddechu, prawie dotykał miękkich policzków. A i ona zrozumiała, że tym razem nie zdoła się jej oprzeć.
Miała rację.
Uniósł się lekko, dotykając wargami soczystych, czerwonych ust.
Był taki delikatny, chociaż wyczuwała drżącą niecierpliwość jego ciała, buzujące w nim podniecenie. Objął ją drugim ramieniem, przyciągając ku sobie, pogłębiając pocałunek.
Brakowało mu wprawy, ale niczego poza tym.
Silne, stwardniałe od ciężkiej pracy dłonie sunęły po jej ciele, na początku nieśmiało, potem zaczęły sobie poczynać z coraz większą bezczelnością. Wkradły się pod materiał sukienki, dotknęły rozgrzanej gorącem skóry. Nie było w tym ani odrobinę brutalności. Przynosiły jedynie ukojenie.
– Kacperku – wyszeptała, odrywając się od jego warg i spoglądając z czułością w zasnute pożądaniem oczy.
– Jesteś cudowna! – wymruczał, tym razem wtulając twarz w jej piersi. Zaciągnął się ich zapachem, upoił jędrnością. W końcu trzymał ją w ramionach, nareszcie mógł posmakować gładkości skóry.
Zapraszamy na motylewnosie.pl

Zgłoś naruszenie

motyleWnosie

Kliknąć w fotkę lub wejść na motylewnosie.pl. Tekst bezpłatny. Nie wysyłamy go na maila :-) bo jest lub będzie dostępny online na naszej stronie.

9.07 o 11:59    | 

JoanaJean

poproszę [wyświetl email]

9.07 o 9:26       | 

JoanaJean

poproszę [wyświetl email]

9.07 o 9:26       | 

Pola9219

poproszę [wyświetl email]

8.07 o 15:08    | 

nika1996

bardzo proszę [wyświetl email]

7.07 o 16:39       | 

michalina227

Poproszę [wyświetl email]

28.06 o 1:31    | 

misiula765

poproszę [wyświetl email]

20.06 o 20:50       | 

Jola12380d

poproszę [wyświetl email]

18.06 o 22:20       | 

, aby dodać komentarz.

Polubili Lubię
natus151
andzia47
Natusia2205
ewciaikarrr
dita4
Anetta96
malinka_89
natalia97ms

Użytkownicy także przypinają:

ZMIEŃ TŁO ZMIEŃ STYL
DO GÓRY