"W pustyni i w puszczy" - list Nel do swojego ojca
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 12.07.2024 o 16:18
Rodzaj zadania: Streszczenie
Dodane: 6.07.2024 o 14:53

Streszczenie:
Nel pisze list do ojca z Góry Lindego, opisując swoje przeżycia i emocje. Dzięki Stasiowi przetrwała wiele trudności, a miłość do ojca daje jej siłę do dalszej walki o powrót do domu. ?❤️
1. Wstęp
Drogi Ojcze,
Piszę do Ciebie ten list z wielką nadzieją, że w jakiś cudowny sposób dotrze on do Twoich rąk. Pragnę przekazać Ci, co mnie spotkało od naszego ostatniego pożegnania oraz wyrazić tęsknotę, którą czuję do Ciebie każdego dnia. Przyjaciel Stasia, pan Henryk Sienkiewicz, obiecał, że opisze naszą przygodę w książce, aby każdy mógł poznać nasze przeżycia i emocje.
---
2. Miejsce i czas pisania listu
Obecnie przebywamy na Górze Lindego, miejscu, które stało się dla nas tymczasowym domem. Góra zawdzięcza swoją nazwę panu Linde, szlachetnemu człowiekowi, który niestety zmarł, ale uratował nas przed niebezpieczeństwem. Nasze położenie jest tutaj dość sprzyjające - mamy dostęp do jedzenia, w tym bananów, manioku i kokosów, a nawet żółwiowego rosołu, o którym chciałabym Ci więcej opowiedzieć. Jest to bezpieczne miejsce, otoczone przyjaznymi ludźmi i sprzyjające chwilowemu wytchnieniu przed dalszą wędrówką.
Piszę ten list z nadzieją, że wkrótce go otrzymasz. Nie było łatwo zdecydować się na ten krok, ale wspólnie ze Stasiem postanowiliśmy, że spróbujemy wysłać go za pomocą latawca. Staś go skonstruował, mając na uwadze Twoją troskę i tęsknotę. Mam nadzieję, że, niczym skrzydlate poselstwo, dotrze do Ciebie w całości.
---
3. Nowe doświadczenia i osiągnięcia
Ojcze, nauczyłam się tutaj wielu rzeczy, szczególnie dzięki Stasiowi. Z zaangażowaniem i cierpliwością opowiada mi o geografii, co pozwala mi lepiej zrozumieć otaczający nas świat. Stasiek z pewnością nigdy nie przypuszczał, że nasza podróż będzie tak fascynująca i zarazem niebezpieczna. Góra Lindego, którą odkryliśmy, jest dla nas teraz symbolem nadziei i odnowy, podobnie jak wioska nazwana na moją cześć.
Znajdujemy tutaj wiele zasobów, które umożliwiają nam przetrwanie, chociaż nie są na miarę luksusów, do których byliśmy przyzwyczajeni. Smak tak prozaicznych rzeczy jak banany czy maniok staje się wyjątkowy w tych warunkach. Nawet żółwiowy rosół, przygotowywany przez tubylców, ma w sobie coś, co na długo zostanie w mojej pamięci. Staram się każdą chwilę przeżywać pełnią serca.
---
4. Bezpieczeństwo i przetrwanie
Chociaż jestem tutaj bezpieczna, nie mogę przestać myśleć o niebezpieczeństwach, które nas otaczają. Staś robi wszystko, byśmy czuli się chronieni. Nasze myśli nieustannie krążą wokół dalszej podróży i pragnienia ponownego spotkania z Tobą. Jestem pełna obaw, ale i nadziei na szybkie zjednoczenie naszej rodziny.
Mamy również nowych przyjaciół, których chciałabym Ci przedstawić. Kali, Mao i Nasibu są dla nas nieocenionym wsparciem. Ich obecność wnosi wiele radości i poczucia bezpieczeństwa. Stasiek uczy ich naszej wiary, co dla nich i dla nas jest cennym doświadczeniem. Wspólnie planujemy przyszłość i dążymy do chwili, gdy będziemy mogli wrócić do domu.
---
5. Zwierzęta w życiu bohaterów
Chciałabym opowiedzieć Ci o moich nowych, niezwykłych przyjaciołach ze świata zwierząt. Nasz pies Saba jest nieodłącznym towarzyszem w podróży, ale największym odkryciem jest słoń King. Znalazłam go i uratowałam, co zbliżyło nas do siebie. Jego ogromne oczy pełne wdzięczności i czułości dodają mi siły w trudnych chwilach. Jeżdżę na jego grzbiecie, a jego trąba bywa narzędziem do zabawy. King stał się dla mnie symbolem naszej wytrwałości i siły ducha.
Staś jest prawdziwym opiekunem i liderem. Jego umiejętności w radzeniu sobie z problemami są imponujące. Udało mu się przechytrzyć „złych panów”, wyleczyć mnie z febry oraz uratować Kinga. Patrząc na niego, czuję ogromne zaufanie i podziw. Jest dla mnie wzorem do naśladowania i prawdziwym przyjacielem.
---
6. Codzienność na Górze Lindego
Nasza codzienność na Górze Lindego wypełniona jest różnymi aktywnościami. Klejenie latawca, które wymagało sporej zręczności, wykonywaliśmy z pomocą Mei. Odkryłam w sobie zdolności manualne i cierpliwość, które wcześniej były mi obce. Każdy dzień przynosi nowe zadania i wyzwania, które staram się pokonywać z determinacją.
Największą nadzieją jest myśl, że ten latawiec z listem dotrze do Twoich rąk. Tęsknię za Tobą każdego dnia i pragnę, abyś wiedział, że jestem bezpieczna i pełna nadziei na nasze ponowne spotkanie. Mimo trudności, nigdy nie przestałam wierzyć, że wkrótce znów będziemy razem.
---
7. Konkluzje - miłość i tęsknota
Ojcze, moja miłość do Ciebie jest niezmienna i silniejsza niż kiedykolwiek. Codziennie marzę o powrocie do domu, o Twoich ciepłych ramionach i bezpiecznym schronieniu, jakie mi dajesz. Piszę ten list z nadzieją, że choć na chwilę zdołam uspokoić Twoje serce i przypomnieć Ci, jak bardzo Cię kocham.
---
Żegnając Cię teraz, pragnę zapewnić, że Twoje wsparcie i miłość są dla mnie siłą napędową każdego dnia. Wierzę, że nasza odwaga, determinacja i miłość pozwolą przezwyciężyć wszelkie trudności, jakie napotkaliśmy na naszej drodze. Czekam na dzień, w którym znów się spotkamy, pełni radości i wdzięczności za naszą niezwykłą przygodę.
---
Z serdecznymi uściskami i głęboką tęsknotą, ---
Twoja Nel
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 12.07.2024 o 16:18
O nauczycielu: Nauczyciel - Krzysztof K.
Od 15 lat pracuję w liceum ogólnokształcącym — prowadzę przygotowania maturalne i wspieram uczniów młodszych przed egzaminem ósmoklasisty. Uczę logicznego myślenia, klarownego planu i skutecznej argumentacji opartej na lekturach i tekstach nieliterackich. Na zajęciach panuje porządek i spokój, dzięki czemu łatwiej skupić się na meritum. Moi uczniowie cenią konkret, przykłady oraz powtarzalne schematy, które dają wyniki.
Wypracowanie nosi znamiona doskonałości pod względem treści, stylu i emocjonalnego zaangażowania.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się