Kartka z pamiętnika Małego Księcia
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 3.04.2024 o 12:06
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 1.03.2024 o 17:08
Streszczenie:
Opowieść o podróży na Ziemię, pełna nadziei, rozczarowań i lekcji. Bolesna konkluzja, ale też nowa mądrość życiowa. ?
Oczekiwałem na tę chwilę z nieukrywanym podnieceniem. Ziemia, o której tak wiele czytałem i słuchałem, w końcu otworzyła mi swoje ramiona. Każda z wizyt na licznych planetach była dla mnie okazją do nauki, do poszerzania horyzontów i zgłębiania tajemnic wszechświata. Wcześniejsze doświadczenia, takie jak spotkanie z Różą czy dialog z Lisem, zgromadziły w mej duszy cenną wiedzę o przyjaźni, miłości i zbliżaniu się do innych. Jednak Ziemia... to miała być prawdziwa przygoda!
Gdy moja podróż zbliżała się ku końcowi, i spojrzałem z kosmosu na jej niebiesko-zieloną kulę, poczułem się jak odkrywca przed pierwszym krokiem na nieznanej ziemi. W jej rozległych lasach, miastach i oceanach dostrzegałem obietnicę nieskończoności opowieści i doznań. Kiedy jednak wylądowałem w ogromnym mieście, zostałem oszołomiony jego zgiełkiem. Ludzie śpieszyli, ignorując moją obecność, i szybko poczułem się przytłoczony, jakbym nie istniał.
Wkrótce jednak uciekłem w spokojniejsze strony miasta. Znalazłem ukojenie w parku, gdzie natura pięknie kwitła, niesiona ciepłem słońca i śpiewem ptaków. Tam, na ławce, spotkałem mężczyznę, który, zaskoczenie! Chciał ze mną rozmawiać. Wydawał się być łagodny, zainteresowany moimi historiami. Rozmowa ta była jak balsam na moje zaniepokojone serce.
Łudziłem się jednak, że znalazłem przyjaciela. Czy dzielić się można miałem sekretami, pragnieniami, gdy każde słowo moje wydawało się padać na podatny grunt? Mężczyzna był dziennikarzem – obiecał zachować naszą rozmowę w tajemnicy, wydawał się być ostoją wsparcia... Jednak obowiązki zawołały go nagle i nasza rozmowa przerwana została.
Niedługo potem, myślami zagubiony na tej samej ławce, poznałem Maję, która miłymi słowy skropiła moją duszę. Moja naiwność towarzyszyła mi, gdy wierzyłem, że komplementy te były szczere. Przykrość i świadomość pustosłowia uderzyły we mnie niczym grom z jasnego nieba, kiedy dowiedziałem się, że były to tylko poklask.
Poszukiwania przyjaznego mężczyzny nie zakończyły się sukcesem. Moje najgłębsze sekrety, moje opowieści z odległych zakątków wszechświata, opłynęły usta każdego z przechodniów. Hej, były nawet w gazecie – zdrada najwyższego szczebla. Zdrada, która moje małe serce ubolewać kazała z bólu i złości.
Czas na Ziemi nauczył mnie gorzkich lekcji. Decyzji podjętej nie było mi trudno wyszeptać do gwiazd – musiałem odlecieć. Ludzie, choć pełni tajemnic, byli nieprzewidywalni i fałszywi, a ich obłuda sprawiała, że nie czułem się bezpieczny. Rakieta stała się dla mnie nie tylko pojazdem, ale i ucieczką, schronieniem dla serca ranionego i duszy okłamanej.
Postanowiłem zapomnieć o tych, którzy mnie zranili, choć nie było to proste. Swoje doświadczenia z Ziemi przemienię w ostrzeżenie dla innych, by byli ostrożni i nie dawali się zwieść fałszywym obietnicom. Zacznę każdą nową relację z ostrożnością, pamiętając, że nie każdy, kto się uśmiecha, jest przyjacielem.
W moim pamiętniku, który wnet zamknięty będzie, ostatnie słowa zapisuję: "Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu." Niech to posłowie mojego serca będzie przypomnieniem, że istota ludzkich związków tkwi w tym, co niewymierne, co ukryte jest głęboko w naszych sercach. Być może kiedyś wrócę na Ziemię – ale wtedy z większą roztropnością i mądrością, której nauczeni przebywający między gwiazdami mnie nauczyli.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 3.04.2024 o 12:06
Twoja historia o podróży Małego Księcia na Ziemi jest bardzo dobrze napisana, z pięknym wykorzystaniem słownictwa.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się