„Granica” Zofii Nałkowskiej- mowa oskarżycielska w procesie przeciwko Zenonowi Ziembiewiczowi
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 7.02.2024 o 17:47
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 6.02.2024 o 22:57

Streszczenie:
Oskarżenie Zenona Ziembiewicza o moralne przewinienia. Mowa oskarżycielska, apel do sumienia Ław Przysięgłych. Wyrok będzie wpływał na naszą wspólną przyszłość. ?
Szanowna Ławo Przysięgłych, oskarżyciel publiczny, obecni na tej rozprawie!
Dzisiaj stoimy w obliczu sprawy Zenona Ziembiewicza, postaci której drogi życiowe zostały zarysowane przez znakomitą pisarkę Zofię Nałkowską w powieści "Granica". Dzieło to nie jest jedynie fikcją literacką, lecz głębokim studium ludzkiej psychiki, natury zła i dylematów moralnych, z którymi współczesne nam społeczeństwo boryka się na co dzień. Opowieść o Ziembiewiczu to opowieść o granicach, które przekraczamy, i o granicach, które powinniśmy ustanawiać w obronie etycznego bytu.
Zenon Ziembiewicz — bohater dzisiejszego oskarżenia — dopuścił się w swej postawie życiowej zaniedbań, które w moralnym aspekcie narastały do wielkości zbrodni. To jest mowa oskarżycielska przeciwko człowiekowi, który swoimi decyzjami ranił, niszczył i ostatecznie zaprzepaścił życie i wartości, które powinien był wzmacniać i bronić.
Jeden z najcięższych zarzutów, który kieruję w jego stronę, dotyczy braku zasad moralnych, co nieodparcie manifestuje się w relacji z Justyną Bogutówną. To dzieło charakteryzujące się zarówno namiętnością, jak i manipulacją. Ziembiewicz na pozór obdarza ją uczuciem, jednak w rzeczywistości wykorzystuje jej naiwność oraz społeczną podatność. Wpływ, jaki wywiera na życie tej kobiety, jest zgubny. Wykorzystując, a potem odtrącając Justynę, arystokrata niemal wyrywa jej życie z korzeniami, a efektem jest jej tragiczny los.
Nie można też przeoczyć tendencji powielania negatywnych wzorców, które Zenon niewątpliwie przejął od swego ojca. Charakter ten, kształtuje się w życiu domowym, skąd czerpie przykład despotycznych, nierzadko niemoralnych zachowań, wyrastających z błędnych przekonań o wyższości i pragnienia dominacji.
Zarzut zdrady Elżbiety Bieckiej narzuca się sam, gdy analizujemy relacje małżeńskie Zenona. Egoistyczne motywacje, kierujące Bohaterem, prowadzą do całkowitego fałszu w związku. Jego roztropność i obawa przed konsekwencjami nie pozwalają mu na szczere wyznanie miłości żonie, prowadząc do intelektualnego i emocjonalnego rozdarcia. Hipokryzja Zenona zatruwa to małżeństwo i przyczynia się do osobistej tragedii Elżbiety.
Kiedy do tego dochodzi zachowanie Zenona wobec ciąży Justyny, obraz oskarżonego staje się jeszcze mroczniejszy. Swoją reakcją na wiadomość o jej stanie stał się bezpośrednim sprawcą tragedii — brak wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny oraz namawianie kobiety do aborcji składa się na nieodwracalność tego grzechu.
Prześledźmy również karierę zawodową Ziembiewicza. Ambicje i dążenie do sukcesu, które początkowo wydawały się honorem, przerodzą się w dyspozycje moralnej zgnilizny, gdzie każdy kompromis świadczy o postępującej demoralizacji. Mężczyzna, który kiedyś wydawał się mieć przed sobą świetlaną przyszłość, staje się symbolem korupcji i zdrady własnych ideałów.
Zejście na manowce ostatecznie demonstruje decyzja o użyciu siły przeciwko protestującym robotnikom, za którą Zenon odpowiada jako władza miasta. Ten akt przemocy jest nie tylko klęską wszelkiej społecznej solidarności, ale i symptomy patologii władzy.
Podsumowanie dowodów jest krótkie, aczkolwiek jednoznaczne. Zenon Ziembiewicz, jako człowiek i jako funkcjonariusz publiczny, okazał się postacią, która na każdym kroku zawiodła zaufanie i nadzieje. Jakkolwiek życiorys jego mógłby być lekcją błędów i przestrogą, to dzisiaj pamiętamy o prawdziwym bólu i stratach, które spowodował.
Apeluję więc do Państwa rozsądku, sumienia i sprawiedliwości. Rozważcie dowody, odważcie się zajrzeć w głąb rzeczy i okoliczności, które nas tu dziś zgromadziły. Sam osąd należy do Was, ale to, co dzisiaj postanowicie, będzie wpływało na naszą wspólną przyszłość — przyszłość, w której etyka i moralność nie mogą być dopuszczalnymi granicami.
Zakończę mowę z podziękowaniem za uwagę i z nadzieją, iż wyrok, który Państwo wydacie, odzwierciedli wiarę w to, że sprawiedliwość może i powinna być wyższą wartością, nad którą każdy z nas jest zobowiązany czuwać.
Dziękuję.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 7.02.2024 o 17:47
O nauczycielu: Nauczyciel - Andrzej L.
Od 16 lat pracuję w liceum i prowadzę zajęcia przygotowujące do matury; wspieram też ósmoklasistów. Uczę tak, by pisanie opierało się na jasnym planie i trafnych argumentach, a nie na przypadkowych skojarzeniach. Stawiam na spokojną, rzeczową pracę i krótkie instrukcje, które łatwo wdrożyć. Moi uczniowie doceniają konsekwencję, praktyczne przykłady i brak zbędnego szumu.
Wypracowanie jest doskonale napisane i poprawnie skonstruowane.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się