Więcej zszywek z tablicy

Ciekawe fragmenty...

Usiadła w fotelu, zakładają...
– Witaj – odezwał się głębo...
Wychyliłam się i spuściłam ...
Tam gdzie kończyły się drze...
Kiedy zegar wybił drugą w n...
Leżeli oboje na trawie, sty...
Przestałam jeść, czując jak...
– Kochasz ją?
– Co? – Znier...
Skinęłam głową, bo nagle za...
Jego palce wczepiły się w k...
Zniecierpliwiona wstała i z...

Więcej zszywek ze źródła

motylewnosie.pl

O złym czarnoksiężniku, upa... Kryminał erotyczny. Teraz w...
Usiadła w fotelu, zakładają...
– Witaj – odezwał się głębo... Ona, subtelna, piękna, niew... Pewnej księżycowej nocy, do... Jeśli kobieta posiada troch... Dawid to wredny drań, który... Wychyliłam się i spuściłam ...
motyleWnosie

motyleWnosie

Dodane 15.06 o 17:42 z

motylewnosie.pl

Obserwuj

Przestałam jeść, czując jak po policzkach spływają

mi słone łzy. Byłam taka beznadziejna, a on taki wspaniały. Co mogłam poradzić na to, że głupie serce biło w niekontrolowany sposób, że w całym ciele odczuwałam dziwną niemoc?
Bezwiednie dałam dwa kroki do przodu i znalazłam się na ulicy. Dopiero przeszywający powietrze pisk opon, uświadomił mi co zrobiłam. Zamknęłam oczy oczekując na koniec, potworny ból lub coś w tym rodzaju. Kiedy to nie nastąpiło, odważyłam się zerknąć na auto, pod koła którego nieopatrznie weszłam.
– Czy ty debilko patrzysz gdzie idziesz? – ryknął nad moim uchem oburzony męski głos. Wystarczająco głośno, by ludzie znajdujący się dookoła mnie, zaczęli się gapić z niezdrową ciekawością. Podniosłam głowę i spojrzałam niepewnie na kogoś, kto spokojnie mógł bez jakiejkolwiek charakteryzacji zagrać w filmie dokumentalnym o jaskiniowcach. Bynajmniej, nie był to widok dodający otuchy. Chyba jednak musiałam wyglądać na potężnie przerażoną, bo mężczyzna nieoczekiwanie złagodniał.
– Nic ci się nie stało mała?
Zaprzeczyłam ruchem głowy i spojrzałam w dół, na moje bose nogi, tylko dlatego, że poczułam, jak po łydkach spływa mi coś zimnego. No tak, te nieszczęsne lody… Mężczyzna powędrował za moim wzrokiem i nagle zaczął się śmiać, bo biała maź po wewnętrznej stronie udawyglądała nieco dwuznacznie. Najpierw się zaczerwieniłam, a później rozpłakałam. Nie panowałam nad tym. To było silniejsze od całego mojego opanowania, silniejsze niż wstyd, że wygłupiłam się tak na środku ruchliwej ulicy i gapi się na mnie kilkanaście osób. W tym eleganckie towarzystwo z tarasu. I mężczyzna, który może wyglądał jak troglodyta, ale ubranie i samochód, zdradzały, że jest kimś więcej niż przeciętnym zjadaczem chleba. Stałam pośrodku ulicy, na boso, purpurowa ze wstydu, rycząc jak głupia. Tak bardzo żałowałam, że jednak mnie nie przejechał. Trafiłabym do tunelu z światłem na końcu…
– Ejże, spokojnie – objął mnie i przytulił do piersi. Może i nie był zbyt wysoki, ale za to świetnie zbudowany. I cudownie pachniał. – Spokojnie maleńka. Podniosłem głos, bo wystraszyłem się, kiedy tak znienacka pojawiłaś się na ulicy.
Nie odpowiedziałam, bo nie miałam bladego pojęcia jak mam ubrać w słowa moje uczucia.
– Chodź, pójdziemy na drinka albo duży deser. Tam siedzą moi znajomi, przysiądziemy się – wskazał przy tym na taras, który poprzednio obserwowałam.
– Nie chcę! – jęknęłam, od razu odzyskując mowę. Tego jeszcze brakowało, by gapili się na mnie z politowaniem, niczym na dziw...

Zgłoś naruszenie

motyleWnosie

Kliknąć w fotkę lub wejść na motylewnosie.pl. Tekst bezpłatny. Nie wysyłamy go na maila :-) bo jest dostępny online na naszej stronie.

9.07 o 11:58    |  Pokaż odpowiedzi

white_angel_7_

Byłabym wdzięczna jeśli można prosić na e -mail [wyświetl email]

8.07 o 12:18    | 

czarna120

prosze [wyświetl email]

2.07 o 11:51    | 

michalina227

Poproszę [wyświetl email]

28.06 o 1:33    | 

Jola12380d

Poproszę [wyświetl email]

18.06 o 22:21       | 

krn78

Hmm.. pytasz o opinię? Jeśli nie, nie czytaj. Jeśli tak... bohaterka rozpacza po stracie mężczyzny i chwilę później zachwyca się innym? Ja, po rozstaniu, nie dostrzegałem innych kobiet przez długi czas, niezależnie od tego, jak blisko mnie były. Zachowanie kierowcy też jest irracjonalne. Normalny zahamowałby z piskiem opon, może zatrąbiłby i to byłoby wszystko. W skrajnym wypadku wychyliłby się przez okno i coś tam krzyknął. Ludzie są leniwi i bez powodu nie wysiadają z samochodu :) Inna rzecz, że kiedy kierowca widzi osoby zbliżające się do jezdni, ma obowiązek zachować 'szczególną ostrożność', więc może nie byłoby nawet pisku opon. Technicznie tekst też nie jest najlepszy, choć jest parę zaskakujących pozytywnie kawałków. Na przykład 'dałam dwa kroki' jest do niczego (komu 'dałam'?), ale 'auto, pod koła którego nieopatrznie weszłam' jest już ładne. Świadczy o wyobraźni i inteligencji. Tekst jest, póki co, słaby. Ćwicz, a może coś z tego będzie.

15.06 o 18:40    |  Pokaż odpowiedzi

, aby dodać komentarz.

Polubili Lubię

Użytkownicy także przypinają:

ZMIEŃ TŁO ZMIEŃ STYL
DO GÓRY